Regressing i prawo karmy

Nie znam osoby, na której regresja nie zrobiłaby wrażenia. Często jest to wydarzenie na skalę życia. Gdy dodatkowo dotyczy ona nie tylko obecnego wcielenia, ale pamięcią docieramy do poprzednich, wydarzenia te, które odgrywają się tuż przed naszymi (zamkniętymi) oczami, mają wprost astronomiczne skutki. Nagle może okazać się, że wyjaśnia nam to połowę naszych problemów życiowych i trudności z jakimi się spotykamy. Podkreślę- wyjaśnia, nie rozwiązuje.

 

Dlaczego zatem warto przeżyć sesję regressingu?

Krótko mówiąc, zobaczysz przyczynę, której konsekwencje przeżywasz obecnie.

Prawem karmy, co zasiejesz to i zbierać będziesz. Jeśli zasiew, Twoje decyzje i wybory, nastąpił w poprzednim lub poprzednich wcieleniach, plony zbierasz dopiero w obecnym. Regressing poszerza perspektywę widzenia wydarzeń o kilka wcieleń wstecz. A to czyni kolosalna zmianę Twojej percepcji. Sama świadomość co się wydarzyło, przeżycie tych chwil raz jeszcze, jest niejednokrotnie szokiem i wstrząsem dla osoby, która się decyduje na sesję. I sama ta świadomość pomaga. Co ciekawe, nawet jeśli nie dowierzasz i uznasz, że to wytwór Twojej bujnej wyobraźni, nie zmieni to faktu, że i tak przebywanie przez godzinę z Twoimi fantazyjnymi wyobrażeniami tak żywo wyświetlanymi jak najlepszy film w kinie w Tobą w roli głównej  …po prostu pomaga.

 

Co ma do tego karma? 

Nie jestem specjalistą w regressingu, ale jako jasnowidz proszę często Źródło o wgląd do poprzednich wcieleń, które wyjaśniają problem, zagadnienie lub pytanie. Ze mną nie przeżyjesz ponownie scen z poprzednich wcieleń, ale możesz o nich przeczytać, nadal jesteś głównym bohaterem, tym razem w powieści 😉 …  Nawiązuję wówczas do wydarzeń z obecnego życia. Jasno widzę zależności karmiczne. Może się okazać, że byłeś wojowniczym rycerzem, który złamał etos rycerski, więc teraz uczysz się praworządności, stąd, dużo osób Cię oszukuje. Albo niczym jak z westernu widzisz siebie kowbojem na ranczo, który próbował uchwycić na lasso trzy konie jednocześnie, a obecnie uczysz się doświadczać kobiecości i uległości robiąc karierę i mając kilku podwładnych pod sobą. Możliwości jest bardzo wiele.

Może jesteś bardzo starą duszą, o wielu wcieleniach, tak mądrą i doświadczoną, że wcielasz się już wyłącznie w celu pomocy innym duszom. Jest też rzadsza opcja, że wcieliłeś się pierwszy raz, lub nie jesteś wcieleniem duszy typowo ludzkiej, ale to osobny temat (by to rozpoznać, wystarczy prosty odczyt ze zdjęcia, nie trzeba regressingu u specjalisty, choć taki zawsze będę polecać).

Spotkałam się niedawno z ciekawym  przypadkiem duszy tak mocno obciążonej karmą, że jej naddusza (zwaną też MTJ – Moja Totalna Jaźń lub Wyższe Ja, chodzi o Istotę która jest sumą wcieleń przeszłych i przyszłych) podzieliła się na trzy wcielenia żyjące jednocześnie w innych wymiarach by odpracować dług.

Z perspektywy poprzednich wcieleń łatwo też zrozumieć pewne relacje międzyludzkie. Sytuacja, że oprawca (A) wciela się w rolę ofiary (B) jest najbardziej typowa, często dusza A jest wówczas dzieckiem lub partnerem B.  Mówiąc prościej , twoje dziecko w poprzednim wcieleniu mogło być Twoim ówczesnym zabójcą. Niejednokrotnie dusze umawiają się na wspólne doświadczenie i wzajemną pomoc, nie musi to być pomoc przyjemna, patrząc z ziemskiego punktu widzenia.

 

„Napisz, że dusze umawiają się przed zejściem na ziemię, aby sobie pomagać w realizowaniu ich celu”. (Przekaz z 26.08.2019)

 

Jeśli regressing nie rozwiązuje problemu to co pomoże ? 

Na pewno sama świadomość to połowa sukcesu. Osobiście uważam, że modlitwa i zawierzenie zawsze pomaga, Bóg jest sprawiedliwy ale i miłosierny. Wdzięczność dla wszystkiego co nam się przytrafia, nawet jeśli są to doświadczenia krzywdy i urągiwań, ponieważ te sytuacje przybliżają nas do odpracowania karmy- jeśli podchodzimy do tego ze świadomością i prawidłową intencją. Zatem dziękujmy za to co przyjemne, ale i za to co nieprzyjemne. Przeproszenie wszystkich, kogo świadomie lub nieświadomie kiedykolwiek skrzywdziliśmy oraz wybaczenie wszystkim- to nigdy nie zaszkodzi. Błogosławieństwo ma chyba najsilniejszą moc wybaczającą, bo w Mocy Boga życzymy dobra innym osobom, jest to też słowo o najwyższej wibracji.

Przyjmij zatem „na klatę” że to Ty sam jesteś sprawcą wydarzeń w Twoim życiu, nie źli politycy, nie teściowa, nie system, nie zły los.

 

Przyjmij to z pokorą.

 

Nie znaczy to, że masz sobie umniejszać czy się uniżać. W przekazach mówi mi się wielokrotnie, że pokora to prawda, także prawdą o sobie samym. Zaakceptuj prawdę przyczyny i skutku, zaakceptuj to, co jest, takie jakie jest i odpracuj dług karmiczny, prosząc o wsparcie z Góry, nie o „usunięcie krzyży karmicznych”, a w następnym wcieleniu nie będziesz po raz kolejny przeżywał tej samej historii niemal na wzór scen z filmu ” Dzień Świstaka”.

Dodaj komentarz