Finansowy dług karmiczny

Pojęcie prawa karmy jest chyba wszystkim znane. Najczęściej kojarzone ze złowrogo brzmiącym  „co złego zrobisz to wróci do ciebie”, a przecież co czynisz dobrego i korzystnego, w dobrej wierze i intencji też wraca, ponoć nawet kilkukrotnie. Nie za tego życia to w przyszłym. Generalnie, świat nie lubi stać w miejscu, energia nie ginie a zmienia postać, co dajesz to otrzymujesz, każda akcja wywołuje reakcję, a każda przyczyna ma skutek we Wszechświecie itp. Jest to typowa w fizyce zasada zachowania energii, a w biologii hipoteza ” Czerwonej Królowej”.

 

Skąd bierze się dług karmiczny?

Zauważ, co dzieje się, gdy ktoś wykona dla Ciebie pracę. Praca warta jest wysiłek, czas, wiedzę, trud, ma też określoną wartość finansową. Jeśli z góry ustalona jest kwota tej pracy, osoba, nazwijmy ją zleceniobiorcą, ma wobec zleceniodawcy dług na określoną kwotę. Jeśli go nie wyrówna, prawem karmy powstaje zależność.  Zleceniobiorca będzie odtąd dłużnikiem zleceniodawcy.

 

Dlaczego zatem zawsze trzeba wyrównać rachunek energetyczny? 

Posługuję się często stwierdzeniem ” energia musi się wyrównać ” , jeśli nie finansowo, to w inny sposób. Jeśli nie chcesz płacić za usługę, w porządku, ale Wszechświat nie pozostaje obojętny. Często kwotę długu stracimy, zgubimy, ktoś nam coś zabierze…daj Boże od razu za tego życia, gorzej gdy długi przenosimy do kolejnego wcielenia. Jestem zatem spokojna, gdy ktoś ze mną nie wyrówna długu finansowego, spokojna o siebie- wiem że prawem karmy wszystko wraca, natomiast niepokoi mnie los mojego dłużnika, który buduje dług karmiczny. Dlatego z góry informuję, uświadamiam aby nie doprowadzać do takich sytuacji, zgodnie z Najwyższym Dobrem danej osoby.

 

Dlaczego rytuał za 15 zł to bardzo zły pomysł?

Po pierwsze, albo jest on tyle wart…czyli nic się nie wydarzy, bo materiały ( np. świeca i kadzidło) kosztują więcej, więc szkoda nawet tej kwoty. Albo jest on wart więcej, wówczas magia będzie bardzo zauważalna w życiu, a zleceniobiorca ma dług względem energii z rytuału.

Można by zapytać – „No i co z tego? Ważne że działa „.

I tu jest sedno mojego wywodu. Zapłacisz za to ” że zadziałało” swoją własną energią, lub wręcz nawet duszą.

Jeśli np. tarocistka ( nikogo nie atakuję, podaję hipotetyczny przykład) ma niewyrównany rachunek za wróżbę, mogą być dwa powody :

  1. Z głupoty, zleceniobiorca nie zapłacił ( bo uważa, że się nie należy, bo za drogo, bo się nie sprawdziło, po przelew nie przeszedł itp)
  2. Zapłacił mniej, niż było to warte.

Tu są opcje:

2 a). Tarocistka nieświadomie zaniża cenę, egregor tarota pobiera energię z klienta. Nie chcę nikogo oskarżać, ale często Panie ” kładą karty”, nie wiedząc nawet z jaką energią się łączą, kto im podpowiada interpretację kart. Każda z technik tarot, reiki itp to egregory energii. Energii ani dobrej, ani złej. Po prostu energii. Gdy ja pracuję z energią Boską z Najwyższego Źródła, automatycznie nie łączę się z inną i z nią nie wymieniam. Podkreślę- wiedza jest energią, uwaga jest energią, myśl jest energią. Tarot jest zbiorem wiedzy, interpretacji, myslokształów… Egregorów jest masa. Zapewne masz i swój własny . Ważne by uświadomić sobie, który osobiście zasilamy i z którego czerpiemy. Na marginesie dodam jeszcze, że moja Istota jest bardzo wrażliwa na zasilanie inne niż z Pierwotnego Źródła, i jestem odcinana nawet przy próbie pobierania od drzew. Mogę wyłącznie oddawać energię, tą niepotrzebną. Stąd, moja ogromna czułość na próby podpięcia i łatwość rozpoznawania podpięć pod egregory u innych osób.

Opcja 2 b).

Wiedźma ( już nie tarocistka, żeby już dłużej się nie narażać ;)) jest świadoma tego co robi a dług wyrównuje ściągając energię dla swojej korzyści. Miałam przypadki osób, których dusza była wręcz przejęta na własność by służyła celom wróżki. Twierdziła wówczas, że umarła bo nie mogła realizować swojego celu wcielenia, nie mogła samostanowić, nie była autonomiczna.

Jest to opcja najbardziej dramatyczna, bowiem kolejna duchowa osoba, będzie miała trudność by pomóc dłużnikowi. Wróżbita (kobietom już się wystarczająco naraziłam, zmieniam zatem płeć mojej hipotetycznej tarocistce ;))  mając wcześniejsze pozwolenie od zleceniobiorcy stwarza skuteczne ochrony przed innymi jasnowidzami, blokady do pola aurycznego, poza tym sam fakt długu sprawia, że trudno jest „duszę” przehandlować. Boska energia jest ponad innymi, może wszystko, ale Bóg jest też sprawiedliwy i nie może zaprzeczyć sam sobie. Szanuje także naszą wolną wolę. Będzie Cię ta opcja kosztować albo depresję, blokadę energetyczna, dziwne przypadki , ciąg nieszczęść…albo zapłacisz kolosalne pieniądze za ściągnięcie karmy spowodowanej długiem i odzyskanie duszy ( jeśli znajdziesz kogoś kto się tego podejmie).

I to wszystko z powodu taniego rytuału lub niezapłaconego rachunku.

Podsumowując… nie ma nic za darmo, a pieniądze są najczęściej najtańszą opcją opłaty za usługę.

Dodaj komentarz